RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Szklarska Poręba » Forum » Katalog Firm » Noclegi "Saba" Duszniki Zdrój ul. Zieleniec 3
  • Warto pojechać Małgosia (gość) 2007-04-19 19:07:25

    Spędziłam wakacje wraz z rdziną w sabie i naprawdę polecam.Czemu? Tani nocleg, czyste i przytulne pokoje z łazienkami, dostęp do kuchni. Zieleniec jest piękny latem. Pozdrawiam i do zobaczenia. Małgosia z rodziną
  • NIE RYZYKUJ POBYTEM Z DZIEĆMI !!! Kamila (gość) 2009-05-08 11:51:07

    Tegoroczny pobyt mojej rodziny w Zieleńcu skończył się tragicznie z powodu lekkomyślności właścicieli Gościńca SABA, którzy wypuścili z kojca groźnego psa bez smyczy i kagańca(mieszańca rodwailera z dobermanem) nie zważając na obecność innych turystów z dziećmi i małymi zwierzętami. Podczas spaceru z 1,5 roczną córką i pieskiem sznaucerkiem miniaturką zostaliśmy zaatakowani przez psa właścicielki. Niestety ucierpiał na tym nasz pupilek, prawie zagryziony na oczach dziecka. Pomimo licznych interwencji policji w sprawie psa, pies nadal żyje i nadal biega luzem po nieogrodzonej posesji będąc postrachem dla okolicznych właścicieli pensjonatów.
  • raczej odradzam gosc (gość) 2010-02-22 11:30:59

    Odradzam, dlaczego? Wybraliśmy ten nocleg ze względu na to, iż tylko w tym miejscu były wolne miejsca, domyślam się dlaczego... Można zatem powiedzieć, iż zostaliśmy zdani na "Sabę", mogliśmy oczywiście zrezygnować z wyjazdu.. W pełni zgodna rzeczywistość z opisem: "rodzinna atmosfera". W pokojch słychać wszystko, ma się wrażenie, że wszyscy śpimy razem w jednym. Akuart trafiliśmy na mikroskopijną łazienkę tzw. wspólną-przechodnią. Biorąc pod uwagę zerowe wyciszenie ścian, nawet potrzeby fizjologiczne załatwia się razem, pukając w drzwi zgodnie z wcześniej ustalonym kodem komunikacyjnym pomiędzy współlokatorami. Okazuje się, że posiadanie własnej ubikacji jest nadal podwyższonym standardem. Zejście do SABY po wysokich oblodzonych schodach, jest poręcz można się wesprzeć:) Za taki standard jestem w stanie zapłacić połowę ceny. Nie jestem wybredną turystką, jednak pewne fakty należy głośno skomentować. Tak długo póki będziemy milczeć, tak długo standard w polskich obiektach będzie taki jaki tu zastaliśmy. Plusy: czysto, kuchnia z jadalnią.
  • OK G. (gość) 2010-08-24 12:38:26

    Byłam w tym sezonie letnim. Normalny hotel a wlasciwie bardziej goscinien, jak nazwa mowi, nie bylo żadnych problemów. Małe obłożenie więc spokojnie, pokoje czyste, dość spore, pokoj wypoczynkowy bardzo fajny, łazienka w porzadku, mila obsługa :) Ogolnie bez rewelacji, ale ich nie spodziewalismy sie, w takiej cenie jak najbardziej wszystko nam odpowiadalo :) Ps. lato w Zieleńcu jest super :)
  • dzięki za opinie Anka (gość) 2011-02-09 23:02:00

    prawie zarezerwowałam tam miejsce na wyjazd zimowy, ale dzięki tym komentarzom zrezygnuję - rodzina 2+2+pies; już rozumiem dlaczego tylko tu zostały wolne miejsca ;)) i :((
  • Opinia Gość (gość) 2011-05-22 13:16:08

    W Sabie spędziliśmy długi weekend. Wrażenia? Zacznę od pozytywnych. A więc: pokój i łazienka czyste i schludne. Kuchnia dobrze wyposażona i przestronna, sąsiadująca z przeszklonym tarasem z widokiem na góry. Gospodarze mili i uprzejmi. A teraz negatywne spostrzeżenia: wszystkie ściany zrobione są z płyty, bez jakiegokolwiek wytłumienia. Słychać dosłownie wszystko, co dzieje się w sąsiednim pokoju i łazience. Nocą nie pozwalało nam spać chrapanie sąsiada. Poza tym były problemy z ciepłą wodą i grzejnikiem w łazience. Przy okazji ponownej wizyty w Zieleńcu raczej nie skorzystamy z oferty Gościńca Saba.
  • Justyna (gość) 2012-02-15 17:18:03

    Szczerze polecam Pensjonat Matteo w Dusznikach Zdroju. Obsługa na medal, właścicielom zależy na kliencie. Pokoje czyste, jedzenie dobre. Ceny niskie jak na taką jakość noclegu. Na pewno tam wrócę.
  • ZDECYDOWANIE ODRADZAM! Celina (gość) 2012-03-10 20:50:57

    Zdecydowanie NIE POLECAM!

    - pomimo zaplaty zaliczki na miesiac przed przyjazdem - zostalam poinformowana w dniu przyjazdu, ze cena za pobyt jest wyzsza niz ustalona wczesniej
    - okazalo sie, ze trzeba obowiazkowo wykupic obiad (z cateringu), ktory mial byc opcja a nie obowiazkiem! Obiad kosztowal 10zl, choc gospodyni brala za niego 15zl
    - odplyw z lazience nie dzialal - gospodyni po kilkukrotnym napomnieniu - oznajmila, ze moje dzieci go popsuly (nie dzialal od razu po wejsciu do pokoju!)
    - apartament jest tylko z nazwy. Telewizor, ktorym sie tak chwalila gospodyni przed przyjazdem i w dniu przyjazdu - okaazl sie 10-calowym telewizorkiem - i nie dzialal - brakowalo kabla, ktorego godpodyni nie chciala udostepnic
    - przy wydawaniu posilkow w pudelkach (z cateringu), gdy zabraklo jednej porcji (zle zamowione przez gospodynie)- gospodyni oczerniala mieszkancow, ze ZABRALI jedna porcje. Potrafila przyjsc 3 razy do pokoju mowiac, ze porcja zginela i pewnie my ja zabralismy...
    - przy rozliczaniu - probowala podwyzszyc raz jeszcze ceny i dorzucic dodatkowe (za dziecko 1,5-roczne, ktore mialo byc gratis). Probowala kombinowac z rachunkami. Nie wydala prawidlowego rachunku za oplate klimatyczna (na swojej kopii pozmieniala)
  • ZDECYDOWANIE ODRADZAM! Celina (gość) 2012-03-10 20:51:50

    - nie ma wyjscia na stok prosto z domu, czym tez chwali sie osrodek na stronach www. Sa owszem az 3 wyjscia,ale zamkniete i na kilkukrotna prosbe narciarzy - gospodyni odpowiadala, ze wowczas koszty za ogrzewanie jej sie podwyzsza! Ludzie musieli chodzic naokolo po oblodzonej drodze, lub tez wspinac sie niepotrzebnie po zaspach. Pomimo odsniezenia przez meza wejscia bocznego - gospodyni nie zgodzila sie, aby z niego korzystac (choc taka byla umowa)
    - droga wokol osrodka oblodzona, samo wejscie rowniez nie utrzymane
    - kod do domu byl zmieniany codziennie, bez zadnego informowania mieszkancow. Ludzie pod drzwmiami stali po 10 minut zanim byli wpuszczani do domu
    - po domu mozna przemieszac sie tylko w kapciach!! Buty zostaja w przedsionku, a za nie gospodarz nie odpowiada.
    Zeby dostac sie pierwszego dnia do osrodka trzeba przekopac walizki i znalezc kapcie
    - Gospodyni caly czas natretna, nie mila, naburmuszona.
    - Bylam swiadkiem sceny jak przyjechal pan i zostal odprawiony pomimo rezerwacji - bo nie ma miejsc.
    - gospodyni chodzi po pokojach upominajac, zeby nic nie jesc w pokoju a wszystkie srodki spozywcze trzymac w przedsionku.

    Uprzedzam przed pochopnym podjeciem decyzji o pobycie w tym osrodku! Panie instruktorki na stoku znaja sprawe z zeszlych lat i wszystkim odradzaja. Niestety nie mialam takich informacji wczesniej.
  • nocleg wcale nie tani Adam (gość) 2012-03-10 20:56:10

    Nocleg wcale nie jest tani, jak ktos napisal wyzej. Koszt: 100zl z obiadem z cateringu. Za taka cene - mozna dostac pelne wyzywienie w innych osrodkach. Gospodyni nieuprzejma - jak za czasow komuny - wtraca sie, zaglada po pokojach, kombinuje z cenami. Odradzam!
  • NIE POLECAM! 12345 (gość) 2012-03-10 21:30:34

    Brak jakiegokolwiek podejscia do klienta. Gospodarze pomylili sie z powolaniem. Porazka totalna. Stosunek cena do jakosci bardzo kiepski
  • Odradzam! Odradzam (gość) 2012-03-10 21:31:24

  • OMIJAJCIE SZEROKIM ŁUKIEM!!!!! My się nie daliśmy (gość) 2012-03-12 19:41:07

    W naszym przypadku na szczęście nie doszło do "goszczenia" w Sabie, choć zmieniło się to na dzień przed wyjazdem, ale zacznijmy od początku.
    W połowie stycznia zarezerwowaliśmy pobyt na marzec. Cena była uzgodniona z Właścicielką na 80 zł/os/dobę w pokoju dwuosobowym z możliwością korzystania z kuchni i ewentualnie jakbyśmy chcieli to każdego dnia mogliśmy (niby) zgłosić chęć zakupienia obiadokolacji za 15 zł. Od razu przelaliśmy uzgodnioną kwotę zaliczki na konto (co dziwne nie to które jest na stronie internetowej, a inne podane przez telefon – nic nie będę sugerować :/).
    Około połowy lutego zadzwoniła do nas Pani Właścicielka Saby z zapytaniem czy zdecydujemy się na obiady czy nie, bo jednak musimy powiedzieć od razu. Po przypomnieniu, że umowa była inna i że nie chcemy z góry decydować i być uwiązanymi, Pani odpuściła ale powiedziała, że wprawdzie z kuchni można korzystać ale nie pozwala gotować w niej obiadów, więc nasz problem. Ponadto długo i namolnie po raz drugi przekonywała nas że lepiej żebyśmy wzięli apartament 4 osobowy a nie 2 pokoje dwuosobowe, bo tak będzie lepiej. Jednak i tutaj się nie ugięliśmy.
  • cd. OMIJAJCIE SZEROKIM ŁUKIEM!!!!!!! My się niedaliśmyc (gość) 2012-03-12 19:43:11

    Chociaż mieliśmy trochę obaw jak to będzie zdecydowaliśmy że już zapłaciliśmy zaliczkę, więc nic nie możemy zmienić. Jednak na dzień przed wyjazdem ponownie zadzwoniła Pani z Saby twierdząc, że musimy zdecydować się na obiady i i tak powinniśmy się cieszyć, bo teraz cena z obiadem to 100 zł, a nam wyjdzie 95 zł. Baaaardzo długo staraliśmy się Pani wytłumaczyć, że w takim razie my tych obiadów w ogóle nie chcemy i nie będziemy chcieli. Właścicielka powiedziała, że w takim razie musimy zapłacić za nocleg 85 zł/os./dobę, bo niby podrożały karnety na wyciągi (dowiedzieliśmy się z innego hotelu że nic takiego nie miało miejsca) i że Ona musi podwyższyć cenę. Nie dało się dogadać i wytłumaczyć, że to niepoważne robić coś takiego na dzień przed wyjazdem i że rezerwowaliśmy noclegi i zapłaciliśmy zaliczkę duuużo wcześniej (co jest jednoznaczne z zawarciem ustnej umowy) więc mogła wtedy podać inną cenę. Po jakiejś półgodzinnej wymianie zdań Pani powiedziała że albo zapłacimy więcej, albo nie mieszkamy u Niej i odda nam zaliczkę.
    Lekko zdenerwowani zdecydowaliśmy, że chociażbyśmy mieli mieszkać pod namiotem to w Sabie spać na pewno nie będziemy. Na szczęście zdążyliśmy na kilka godzin przed przyjazdem znaleźć inny nocleg i grzecznie Pani podziękowaliśmy oraz zgłosiliśmy się po zwrot zaliczki – jedyne z czym nie było problemu.
  • cd. OMIJAJCIE SZEROKIM ŁUKIEM!!!!!!! My się nie daliśmy (gość) 2012-03-12 19:44:20

    Podczas pobytu dowiedzieliśmy się, że dużo osób w Zieleńcu wie o praktykach owej Pani z Saby, tylko czemu nikt nic z tym nie zrobi? Czemu nigdzie na forach nie można znaleźć takich informacji? Teraz w każdym razie Pani Właścicielka może być pewna że rozreklamujemy ją odpowiednio i każdy będzie wiedział jak wygląda pobyt w „rodzinnej atmosferze” Gościńca Saba.
    Naprawdę współczuję osobom które tam mieszkały, a jako że mieszkaliśmy blisko to widzieliśmy jak chodzili oni z workami śmieci do głównej ulicy, żeby je wyrzucić, i jak ledwo można było po lodzie wjechać na „parking”, nie mówiąc już o wyjeździe z niego bez łańcuchów.
    Reasumując NIE, NIE I JESZCZE RAZ NIE!!!!
  • Popieram przedmowce Zuzanna (gość) 2012-03-13 16:42:52

    Niestety ja mialam ta watpliwa przyjemnosc tam mieszkac! Wszystko o czym napisal przedmowca to szczera prawda. Ceny sie zmienily u nas W DNIU przyjazdu i pani nie radzyla nas o tym poinformowac.
    To ze smieciami tez prawda- nie bylo gdzie ich wyrzucic. Dodatkowo awanatury o posilki, niezdrowa atmosfera, brak wyjscia na stok, a nawet na ulice (bo przed wejsciem na schody polmetrowy uskok lodu). Nie wspominjac wyjazdu z parkingu (ktory byl wrecz niemozliwy).
    Gospodarze nieuprzejmi! NIGDY WIECEJ!!!!

    Poczytajcie prosze zanim sie tam udacie. Zmarnowany pobyt, duzo stresow (bo gospodyni chodzi po pokojach i sprawdza, czy nie ma jedzenia w pokoju, czy sie nic nie je), duzo niepotzrebnych scysji.
    I te kapcie na wejsciu.... prosze Was-nie popelnijcie tego bledu!!!
  • Najgorszy osrodek w Zielencu! Ja (gość) 2012-03-13 16:46:15

    Jesli chcesz zmarnowac swoje pieniadze, swoje zdrowie i swoj czas - to pojezdz wlasnie tam.
    Szkoda, ze nie przeczytalem tego nigdzie wczesniej!
  • Jeszcze jedno Zuzanna (gość) 2012-03-13 16:48:50

    Ciekawe czy Urzad Skarbowy wie, ze pani nie wydaje rachunkow za pobyt? Albo czy Gmina wie, ze rachunki za oplate klimatyczna tez nie sa wydawane/ albo sa wydawane niepoprawnie?
  • Tylko nie ten osrodek Ktos (gość) 2012-03-13 23:33:07

    Odradzam stanowczo! W Zielencu jest wiele innych osrodkow - warto poszukac takiego, w ktorym czlowiek bedzie w stanie odpoczac a nie stresowac sie obecnoscia zrzedzacej baby.
  • SZCZERZE ODRADZAM !!!! NIEZADOWOLONY (gość) 2012-04-16 11:59:01

    Szczerze, z ręką na sercu NIE POLECAM tego pseudo gościńca, wielkie wymagania od gości, a sami właściciele wymagania stawiają. W piątek kilku gości usiadło na sali telewizyjnej i sobie popijali, nie upili się, nie hałasowali, ale siedzieli do północy i na drugi dzień właścicielka skarżyła się innym gościom, że jacy to oni nie wychowani, że pijacy itp. Nam Pani przez telefon mówiła o wielkim poddaszu o powierzchni 120 m2, z aneksem kuchennym, tylko zapomniała dodać, że poddasze jest podzielone na 4 części, bez jakiegokolwiek grzejnika na poddaszu, a jak prosiliśmy o jakiś piecyk elektryczny, to wymagania, że w tych i tych godzinach nie grzać bo jest droższy prąd. A co to obchodzi gości?! Na stronie i poprzez tel pani zapewniała nas o saunie, niestety się okazało, że sauny nie ma. Gdybyśmy przyjechali na miejsce w ciągu dnia, na pewno byśmy tam nie zostali, a że przyjechaliśmy o 3 w nocy to nie mieliśmy za wielkiego wyboru....
  • Nie ma co... Ranioss (gość) 2012-05-17 08:26:10

    Ja byłem tam z wycieczką klasową przez dwie noce i byłem niezadowolony. Na początku emocje wzbudził we mnie obiad z cateringu - drugie danie: ziemniaki jakieś rozgotowane, że ohyda, a kotlet to najnormalniejsze w świecie parówki przerobione na kształt kotleta! W dodatku mój Kolega chyba zatruł się tymi paskudztwami, bo godzinę później puścił pawia na schody prowadzące na poddasze, które się okropnie ruszały (cała klasa się ich bała). Pokoje na poddaszu są małe, a mimo to sześcioosobowe. Łóżka są tak ułożone, że koleżanki notorycznie trzaskały głowami o poddasze, a potem klęły. W moim pokoju (nr. 4) odpływ z kabiny prysznicowej, która była tak prymitywna, że to tylko niewielkie podwyższenie w podłodze z odpływem, zasłonięte firanką, która nie ogarniała całej kabiny, nie działał! Moja klasa jest dość zwariowana - i na skutek tych szaleństw (piętro wyżej, za ścianami), cały pokój się trząsł. Wyciszenie jest ... właściwie go nie ma. Po otwarciu drzwi wrzaski na korytarzu są takie same, jak przed otwarciem. a gdy za ścianą są koleżanki, które całą noc "czubkują", to nie idzie spać. W drzwiach od łazienki nie ma zamka, który pozwalałby się zamknąć. Oświetlenie również do kitu. Dwie żarówki 25W nad łożem małżeńskim i nad stolikiem, jedna lampka z abażurem 25W - a na szafce nocnej... normalnie lampka XXII w. ! Wtyczka "wyłamana"! Mogliby powiesić lampę na środku pokoju, na suficie i byłoby OK...
  • cd Ranioss (gość) 2012-05-17 08:26:37

    Podsumowując, NIE polecam tego ośrodka. Lepiej jechać do Małopolski w góry (tam zimą też jest jazda, więc nic na tym nie stracicie), i zarezerwować miejsce pod adresem Chyszówki 103, powiat limanowski, gmina Dobra, nr. tel. 33 32 210


KOD

POLECAMY

  • EURO 2012

    EURO 2012

    Mistrzostwa zbliżają się wielkimi krokami...

  • Dzień Dziecka 2012

    Dzień Dziecka 2012

    Fastyny, konkursy, przedstawienia - zobacz, jak umilić dziecku czas z okazji jego święta.