Piątek, 19 Marca 2010 Imieniny: Józef, Bogdan, Marek Wyślij kartkę Zaloguj się | RSS


NaszeMiasto.pl >> Szklarska Poręba >> Sport >> Piłka nożna >> Janusz Gancarczyk: Dobrze wiem, że muszę dawać z siebie znacznie więcej

Janusz Gancarczyk: Dobrze wiem, że muszę dawać z siebie znacznie więcej

Polska Gazeta Wrocławska Mariusz Wiśniewski

2009-11-21 00:01:35

Rozmowa z Januszem Gancarczykiem, piłkarzem Śląska Wrocław

(© fot. Marcin Osman)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij »
Zagrał Pan w środę w koszulce reprezentacji Polski, czyli zapewne jedno z Pana marzeń się spełniło?

Każdy młody chłopak, jak zaczyna grać w piłkę, marzy o grze w reprezentacji. Ze mną było podobnie. Najpierw marzyłem, aby zagrać w ekstraklasie. I udało się. Później myślałem o kadrze. I też się udało. Pamiętam, jak byłem małym chłopcem i oglądałem kadrę w telewizji. A teraz sam mogłem tak zagrać. Wspaniała rzecz.

Jak to właśnie jest: znaleźć się w reprezentacji kraju?
Tak jak mówiłem wcześniej, byłem zaskoczony powołaniem. Później, już na zgrupowaniu, okazało się, że tworzymy fajną grupę. Wiedzieliśmy, po co tam jesteśmy. Poza tym trener Franciszek Smuda już na samym początku powiedział, że nie chce, abyśmy wrócili do klubów zajechani. Dlatego treningi były krótkie, ale intensywne. Poza tym w takim towarzystwie aż chciało się trenować.


Mieszkał Pan w pokoju z Ireneuszem Jeleniem, który właśnie został uznany za najlepszego piłkarza miesiąca w lidze francuskiej.
Zanim media podały, że Irek został piłkarzem miesiąca, dostał tę informację SMS-em i mi powiedział. Dopiero później podały to portale internetowe. Można zatem powiedzieć, że poza Irkiem byłem pierwszy, który się dowiedział o wyróżnieniu dla niego. Poza tym, Irek to fajny, skromny chłopak. Nie grał wielkiej gwiazdy. Czułem się tak, jak gdybyśmy się znali od dawna.

Liczy Pan na kolejne powołania?
Nawet gdybym już teraz dostał od trenera Smudy informację, że w styczniu zostanę powołany, to nie zmieni to mojego podejścia do me-czów i treningów. Mam przed sobą dużo pracy i muszę udowodnić i po-kazać innym, że zasługuję na kadrę. Wiem, że muszę dawać z siebie jeszcze więcej, aby myśleć o reprezentacji.

Na koniec mecz z Odrą Wodzisław (sobota, g. 19.15, Oporowska). Ile bramek strzelicie rywalom?

Dla mnie może być nawet tylko 1:0 dla nas. Nieważne, ile goli strzelimy, ważne są punkty. Czy wygramy 1:0, czy 7:0, punktów będzie tyle samo. Oczywiście lepiej wygrać wyżej, ale najważniejsze, aby w ogóle wygrać.

Wróbel w WKS-ie?

Tomasz Wróbel, skrzydłowy GKS-u Bełchatów, nie przedłużył obowiązującego do końca grudnia 2010 r. kontraktu. Z tego zamierzają skorzystać działacze Śląska. Wróbel znalazł się na celowniku sztabu trenerskiego WKS-u. Choć oficjalnej oferty jeszcze nie ma.

Pomóż dzieciom
W sobotę na stadionie przed meczem z Odrą odbędzie się zbiórka darów dla dzieci z wrocławskiego hospicjum. Będzie można też pomóc, kupując bombkę choinkową w barwach klubu.


strona: 1 z 1

regulamin

ZOBACZ KONIECZNIE

przewiń w lewo przewiń w prawo