RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Szklarska Poręba » Plaga kradzieży kart: uważaj na nie w sklepie

Plaga kradzieży kart: uważaj na nie w sklepie

2009-11-06, Aktualizacja: 2009-11-06 10:20

Polska Gazeta Wrocławska Małgorzata Moczulska

Świdnicka prokuratura oskarżyła 19-letniego kasjera hiper-marketu Tesco w Świdnicy, który przez kilka tygodni okradał klientów. Wraz z kolegą ukradł z kont klientów prawie 10 tysięcy złotych.

Kartę trzeba mieć w bezpiecznym miejscu i zasłaniać PIN,gdy go wpisujemy (© fot. 123rf)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
- Mężczyzna nie oddawał kart osobom, które wydawały mu się zabiegane, roztrzepane albo zauważył, że są na przykład zajęte rozmową z koleżanką lub córką - opowiada Katarzyna Czepil ze świdnickiej policji. Jak przyznaje, większość w roztargnieniu nie upominała się o zwrot karty.
- Sprytny kasjer zapamiętywał także wybijany na terminalu kod, dzięki czemu w efekcie miał i kartę klienta, i swobodny dostęp do jego pieniędzy - wyjaśnia policjantka.

Od razu po kradzieży karty kasjer dzwonił do kolegi, który czekał w pobliżu sklepu. Ten przychodził do kasy, brał kartę i w bankomacie obok podejmował pieniądze. Po tej operacji karta była przez nich niszczona lub wyrzucana. Wpadli, bo jedna z klientek przypomniała sobie o karcie i przyszła po jej zwrot. Kasjer powiedział jednak, że jej nie ma, bo z pewnością ją zwrócił. Ale kobieta była pewna swego i zgłosiła sprawę kierownikowi sklepu.

Następnego dnia obserwująca kasjera obsługa sklepu przyłapała go na gorącym uczynku. Kasjer i jego wspólnik przyznali się do kradzieży sześciu kart, ale - jak twierdzą śledczy - mogło być ich znacznie więcej.
∨ Czytaj dalej
Część kart mogła zostać niewykorzystana, bo na koncie nie było środków albo ich zniknięcie klienci zauważyli dopiero po kilku dniach i nie skojarzyli z zakupami w markecie.
- Oskarżeni złożyli wnioski z prośbą o możliwość dobrowolnego poddania się karze - mówi Ewa Ścierzyńska z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy. - Rozpatrzy ją sąd.

Za kradzież grozi im do pięciu lat pozbawienia wolności.
W Tesco Polska przekonują, że nieuczciwi pracownicy są natychmiast zwalniani dyscyplinarnie z pracy. - W sklepach pojawia się też coraz więcej kamer i innych zabezpieczeń, które utrudniają m.in. kradzieże - mówi Michał Kubajek, rzecznik prasowy Tesco Polska.
Policja prosi, byśmy zachowywali ostrożność zarówno podczas zakupów w sklepach, jak i pobierania pieniędzy z bankomatów. W dużych, sieciowych marketach zdarza się bowiem, że kasjerzy okradają klientów również przy wydawaniu reszty.
- Ludzie się spieszą, nie patrzą nam na ręce, dlatego łatwo pomylić się przy wydawaniu o jeden czy dwa złote - opowiada jeden ze sprzedawców. - A jak ktoś dziennie pomyli się na 10 złotych, to miesięcznie ma już 200. To spora premia do naszych nędznych pensji - dodaje pracownik hipermarketu.
Jednak największą i najniebezpieczniejszą plagą są wciąż kradzieże z bankomatów. W pierwszych dwóch miesiącach tego roku liczba oszustw na kartach płatniczych była tak duża, jak w 2007 i 2008 roku łącznie.

Polska stała się bowiem celem międzynarodowych gangów okradających bankomaty. Od trzech lat przestępcy wysyłają do nas kilkuosobowe grupki, głównie Rumunów, które na otworze, w który wkłada się kartę, montują specjalne urządzenie, zwane skimmerem. Odczytuje ono dane z paska magnetycznego karty. Jest trudne do wychwycenia, bo niewielkie - głowica ma grubość łebka szpilki, a zasilanie to bateria, podobna do tej, którą się wkłada do zegarka.
Skradzione dane przestępcy kopiują do komputera i wysyłają mejlem do osób, które nanoszą je na czyste, produkowane przez gangsterów karty.
W ten sposób powstają kopie naszych kart płatniczych, ale żeby z nich korzystać, potrzebne są jeszcze kody PIN. Dlatego w bankomacie lub w jego pobliżu montuje się miniaturową kamerę, która nagrywa obraz klawiatury i rejestruje wbijane cyfry.

W ciągu ostatniego roku takie urządzenie wykryto m.in. na jednym z bankomatów w świdnickim Rynku. Tam zauważył je dopiero pracownik banku. Było bardzo profesjonalnie wykonane. W ciągu dwóch dni przestępcom udało się skopiować dane i numery PIN z prawie 200 kart.
Miesiąc temu policjanci zatrzymali trzech obywateli Rumunii, którzy zamontowali takie urządzenie na jednym z bankomatów w Szklarskiej Porębie. Na szczęście ktoś podejrzaną nakładkę zauważył i od razu powiadomił o tym policję.

W ubiegłym roku w ręce wrocławskiej policji wpadło trzech Rumunów, którzy mieli przy sobie po kilkadziesiąt kart płatniczych. Policjanci ostrzegają, że przestępcy żerują zwykle na naszej nieuwadze, a czasem głupocie. Zdarza się bowiem, że właściciele kart zapisują np. numer PIN na samej karcie. Ten problem często dotyczy starszych osób, które maja problemy z zapamiętaniem cyfr.
- Ale ja mam na to sposób - zdradza nam pani Halina, 70--latka z Wałbrzycha. - Numer do karty zapisuję, ukrywając go na przykład na niby-liście zakupów. Piszę, ile kilogramów i czego mam kupić. Wnuczka mi tak poradziła i polecam wszystkim.


Uważaj z kartą

Jak bezpiecznie korzystać z karty:
Nie zapisujmy na karcie lub jej etui numeru PIN.
Pamiętajmy, by odbierać kartę od kasjerów w sklepach.
Zanim podejmiesz pieniądze, obejrzyj bankomat i jeśli na otworze, do którego wkładasz kartę, zauważyłeś jakąś nakładkę, z transakcji zrezygnuj i jak najszybciej poinformuj bank o wątpliwościach.
W momencie wystukiwania PIN-u powinieneś zasłonić klawiaturę bankomatu torebką lub ręką. Dzięki temu zainstalowana przez przestępców kamera nie będzie mogła zarejestrować kodu dostępu.

Powinieneś na bieżąco sprawdzać historię swojego rachunku i reagować zawsze, gdy nie przypominasz sobie jakiejś dziwnej transakcji.

200 kart zeskanował gang Rumunów zatrzymany w Świdnicy

30 mln kart płatniczych mają już Polacy. Liczba właścicieli cały czas rośnie

265 mld zł na taką kwotę dokonano transakcji kartami w 2007 roku

Jak bezpiecznie korzystać z karty? Podyskutuj na forum

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze (2)

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

dzik (gość) 2009-11-06 23:31

tu ginie wszystko co ma jakąkolwiek wartość

0 / 0 odpowiedz

mdm (gość) 2009-11-06 16:01

Terminal którego się używa do wpisywania kodu PIN jest przykręcony do stojaczka, na widoku i nie ma możliwości zasłonięcia tego co się wpisuje, więc nic dziwnego że ktoś może to zapamiętać.

0 / 0 odpowiedz

Wydarzenia dnia

ZOBACZ TEŻ

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców

  • Sprzedawca Legnica
    Zatrudnię pracowitą ekspedientkę w sklepie monopolowo-cukierniczym. Praca co 2 tydzień, atrakcyjne wynagrodzenie, dogodne godziny pracy. Kontakt: 784 18...
  • Inżynier Produktu Wrocław
  • sprzedawca Świdnica
    Sprzedawca: kosmetyki, chemia gospodarcza. Wymagane doświadczenie w handlu.