Przypomnijmy, że dwa tygodnie temu pisaliśmy o tak zwanej "deklaracji pawłowickiej", czyli dokumencie, w którym rektorzy zobowiązali się utworzyć coś w rodzaju wrocławskiego Oksfordu. Chodzi o to, by szkoły zachowały niezależność, ale mogły też pod wspólnym szyldem walczyć np. o pieniądze na ważne badania. Tak powstałaby największa szkoła wyższa w Polsce. Otwarta pozostaje sprawa jej nazwy. Jedna z propozycji to Uniwersytet Dolnośląski.
Wszyscy, którzy podpisali deklarację, wypowiadali się bardzo optymistycznie o inicjatywie połączenia szkół wyższych.
Jednak jedna rzecz to deklaracje, inna - przystąpienie do konkretnych działań. Szybko okazało się, że każdy z rektorów nieco inaczej wyobraża sobie połączenie. Jedni byli za tym, by nie powoływać wspólnej administracji dla wszystkich, inni - wręcz przeciwnie: widzieli nawet jednego, wspólnego rektora spoza środowiska akademickiego.
Dyskusja nad dalszymi krokami w celu połączenia wrocławskich uczelni trwała wczoraj w sali Art Hotelu do późnego wieczora.
Podobnie jak w przypadku spotkania w Pawłowicach, tak i tym razem do rozmów nie zaproszono prof. Tadeusza Więckowskiego, rektora Politechniki Wrocławskiej. - To dla mnie zaskakująca decyzja - komentował wczoraj rektor największej uczelni technicznej w mieście. - Na razie Politechnika nie zdecydowała się przystąpić do deklaracji, bo mam za mało informacji na temat tej inicjatywy - dodaje rektor.
Tłumaczy, że na takim spotkaniu na pewno dowiedziałby się więcej i wiedzę mógłby przekazać uczelnianym senatorom, którzy podejmują tego typu decyzje.
Prof. Tadeusz Więckowski przekonuje, że gdyby tylko zaproszono go na spotkanie, na pewno by się na nim pojawił. Dlaczego zatem pominięto Politechnikę? Wczoraj w urzędzie miejskim tłumaczono nam, że rektor Tadeusz Więckowski tym razem nie dostał zaproszenia na spotkanie, bo jego uczelnia nie wyraziła woli przystąpienia do "deklaracji pawłowickiej", a właśnie jej ono dotyczyło. I w ten sposób koło się zamyka.
Również wczoraj oficjalne stanowisko w sprawie łączenia wrocławskich uczelni przedstawiło pięciu byłych rektorów Politechniki Wrocławskiej pod przewodnictwem prof. Andrzeja Wiszniewskiego, byłego ministra, szefa Komitetu Badań Naukowych w rządzie Jerzego Buzka.
Naukowcy są przeciwni włączaniu się Politechniki do niejasnej inicjatywy integracyjnej, jaka pojawiła się ostatnio we wrocławskim środowisku akademickim. - Tym bardziej że Politechnika Wrocławska nie zna szczegółów tej integracji, bowiem nie była zaproszona na spotkanie w Pawłowicach - piszą.
We wrocławskim środowisku naukowym tworzy się podział na Politechnikę Wrocławską i resztę uczelni. Część naukowców nieoficjalnie przyznaje, że mogłoby to pozytywnie wpłynąć na naukową rywalizację, a Politechnika nie musi na siłę łączyć się z innymi.