Poniedziałek, 6 Września 2010 Imieniny: Beata, Zachariusz, Eugeniusz RSS | Newsletter | Zaloguj się


NaszeMiasto.pl >> Szklarska Poręba >> Wydarzenia >> PKP: Nowoczesna linia kolejowa jest niewykorzystana. Kończy się nagle na moście przygranicznym.

PKP: Nowoczesna linia kolejowa jest niewykorzystana. Kończy się nagle na moście przygranicznym.

Polska Gazeta Wrocławska Janusz Pawul

2009-08-29 08:22:13 , Aktualizacja 2009-08-29 08:37:46

To jedna ze sztandarowych inwestycji kolejowych na polsko-niemieckim pograniczu. Poprzedzała ją nawet umowa międzyrządowa, a pieniądze na realizację dała Unia Europejska.

(© Fot. Tomasz Hołod)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij »
Za ponad 450 mln zł zmodernizowano dwa kluczowe odcinki magistrali kolejowej E-30. To tak zwany korytarz paneuropejski, który łączy zachód Europy przez Polskę z Ukrainą.

Te dwa kluczowe odcinki to szlaki z Węglińca do granicy państwa w Zgorzelcu i z Wę-glińca do granicy w Bielawie Dolnej. Modernizacja pierwszego z nich poprawiła czas przejazdu, ale przebudowa drugiego odcinka przysłużyła się dobrze na razie głównie... żabom.

To właśnie one najczęściej korzystają teraz z nowych torów i to o nich było głośno, gdy masowo wysychały przy torowisku, bo projektanci zapomnieli o przygotowaniu
dla nich specjalnych przejść. W efekcie przez dwa sezony kolejarze na rękach przenosili zwierzęta przez tory. Wreszcie w tym roku w rynienkach odwadniających zamontowali specjalne pochylnie, by żaby mogły z bezpiecznie przechodzić. Trasa z Węglińca przez Bielawę Dolną i niemiecką Horkę to jedna z najkrótszych dróg z Wrocławia do Cottbus i dalej do Berlina. Jednak pociągi jeżdżą tamtędy rzadko - zaledwie kilka na dobę i to tylko towarowe.

Mogłoby ich jeździć nawet kilkakrotnie więcej, bo tory są równe, nowoczesne, a do tego mają trakcję elektryczną. Ale tak jest tylko do mostu. Przed granicznym wiaduktem na Nysie w Bielawie nowe torowisko się kończy, a trakcja urywa. Po drugiej, niemieckiej stronie rzeki nie dość, że nie ma linii elektrycznej, to brakuje nawet porządnych torów. Biegnie tamtędy tylko jeden tor, a nie - jak po polskiej stronie - dwa. Niemieckie szyny są stare i powykrzywiane. Gdyby więc polski, rozpędzony do 120 kilometrów na godzinę pociąg na nie wpadł, pewnie daleko by nie zajechał.

Czy nie było więc wyrzuceniem pieniędzy w błoto wydawanie ich na modernizację linii, z której i tak nie można w pełni korzystać? Jerzy Dul, dyrektor naczelny PKP PLK we Wrocławiu, zapewnia, że nie, bo są też plusy tej niekoniecznie dobrej sytuacji. - Chociaż raz my, Polacy, jesteśmy lepiej przygotowani niż Niemcy. Strona niemiecka nadrabia jednak zaległości i myślę, że w ciągu trzech lat będziemy tam jeździć - przekonuje Dul.
strona: 1 z 2 »
Zapisz się do newslettera - codziennie informacje z Twojego miasta prosto na Twoją skrzynkę!

regulamin

1720 tabeata (gość)
2009-08-30 16:42

"Czy żaba jest zwierzęciem czy też
płazem? Panie Janusz dostaje pan
ndst z zoologii!!!"

co za głupi komentarz
przecież płazy to zwierzęta!!!

Niezupełnie prawda Józef (gość)
2009-08-29 13:01

Linia do Horki przede wszystkim jest głównym TOWAROWYM przejściem polsko-niemieckim i nie jeździ tam kilka tylko kilak razy więcej pociagów towarowych. Natomiast pomysł z jazdą do Berlina - jak najbardziej - wykorzysta się wtedy zmodernizowana linię Wrocław - Legnica - Węgliniec. Ale jest jedno ALE - Niemcy modernizują linię w kierunku Lipska (Hoyeswerde)- a nie w kierunku Cottbus co znów stworzy problem (brak sieci Horka-Cottbus).

Pytanie ..... Pl. (gość)
2009-08-29 09:21

Czy żaba jest zwierzęciem czy też
płazem? Panie Janusz dostaje pan
ndst z zoologii!!!

ZOBACZ KONIECZNIE

przewiń w lewo przewiń w prawo

Serwisy branżowe:

Serwisy partnerskie:

Na górę strony